sobota, 12 października 2013

Rozdział II - Wybaczenie? Ale czy całkowite?

Te chwile spędzone razem, to wszystko co się działo, było tego za dużo. Obiecałam sobie że nigdy się do niego nie odezwę, nie umówię ale jednak coś we mnie tęskniło za tym idiotą.
Otworzyłam po cichu drzwi i zobaczyłam jak Carter siedzi na schodach.
On tu był, czekał, na mnie.
Chrząknęłam a chłopak momentalnie wstał i się odwrócił.
- Natalie, ja chce porozmawiać, proszę. - odezwał się. Wahałam się ale w końcu machnęłam ręką żeby wszedł. Zdjął buty, położył na podłodze w przed pokoju. Tak jak zawsze.
Usiadłam na sofie w salonie, czekałam aż przyjdzie.
Nie odezwałam się, ani jednym słowem.
Niepewnie wszedł do pokoju, trzymając białą róże. Łzy zaczęły mi napływać do oczy. Zakryłam dłonią usta. Klęknął przede mną, położył róże na stolik. Wytarł kciukiem mój mokry policzek.
- Hej, mała nie płacz, jestem tu i będę, obiecuje. - pochylając szepnął mi prosto do ucha.
Był tak blisko że go przytuliłam.
- Przepraszam. - powiedzieliśmy w tym samym czasie oboje, odrywając się od siebie, spojrzeliśmy sobie w oczy, uśmiechnięci.
Poczułam szczęście, najlepszy przyjaciel wrócił i jest ze mną ale czy to chwilowe? a może na stałe?
Brakowało mi go.
*5 godzin później*
Rozmawialiśmy, cały czas. Ani na chwile nie zapadła cisza. 
Carter siedział na łóżku a ja położyłam głowę na jego nogi. Bawił sie moimi włosami.
- Jesteś gejem? - ziewnęłam przez zmęczenie.
- Tak tylko pytam. - dodałam.
Zapadła cisza. Może nie powinnam pytać, to jego osobista sprawa.
Może jest ale boi się przyznać? A może sie wstydzi? Myśli że go przestanę lubić?
Tyle pytań ale nie, to głupie przecież nie ważne kto jaką ma orientacje.
*Oczami Carter'a*
Zadała pytanie, powinienem odpowiedzieć.
Miałem kiedyś styczność z chłopakiem ale nie wyszło i to nie znaczy że jestem gejem, tak myśle.
Już miałem jej powiedzieć że nie jestem ale usnęła mi na nogach. To przez to że nikt się nie odzywał.
Delikatnie zdjąłem ją ze mnie i położyłem na łóżku. Na biurku szukałem kartki i długopisu, gdy w końcu znalazłem napisałem na niej "Jestem na dole" i położyłem na stoliku. Nie chciałem żeby była sama w domu.
Włączyłem telewizor i oglądałem jakieś bezsensowne programy, na taras nie mogłem wyjść bo padał deszcz.
Nagle zadzwonił dzwonek to drzwi.
Nie chcąc budzić mojej księżniczki, otworzyłem je, a w drzwiach stał mokry Brayan z Kate.
- Co ty tu do cholery robisz? - powiedział zdenerwowany.
- Właśnie co ty tu robisz? - uśmiechnęła się uwodzicielsko Kate.
- Właściwie to czekam aż Natalie się obudzi, no wiecie pogodziliśmy się. - gdy tylko wypowiedziałem te słowa, dotarło do mnie że jestem strasznie szczęśliwy.
- Myślisz sobie że może od tak zdobyć jej wybaczenie? - chłopak robił się coraz bardziej wściekły.
Zaczęliśmy się kłócić, zupełnie zapominając o Kate, która obserwowała wszystko. Było mi głupio bo nawet jej nie poznałem a tu taka sytuacja. A Brayan kumpel, stary kumpel. Wyjechałem dzięki Natalie, rozumiałem jej złość bo nie kontaktowaliśmy się ale widzę że znalazła se pocieszenie u boku mojego starego przyjaciela. Ale to nie ważne w końcu nie jesteśmy parą, więc w czym problem.
Kłócąc się nie zauważyliśmy że od paru dobrych minut z Kate stała śpiąca prze chwilą dziewczyna.
- Co wy robicie? Kłócicie się? Byliście przyjaciółmi. - była podirytowana.
- Byliśmy. - bąknął Brayan.
- Masz z tym jakiś problem idioto? - normalnie nie wytrzymałem, nerwy mi puściły.
- Nie mam i bardzo się ciesze że jesteś nikim dla mnie. - powiedział, spojrzał się i odwrócił.
Zabolały mnie jego słowa w końcu się przyjaźniliśmy. Takie męskie wydanie papużek nierozłączek. On wiedział że byłem w stosunku do Natalie bardzo czuły, wiedział jak mi na niej zależy. Bezczelnie to wykorzystuje żebym wyszedł na kretyna.
____________________________________
Hej, przepraszam że tak długo czekaliście. To nie miałam weny, to nie miałam czasu albo brak dostępu do komputera xd
No nie ważne, drugi rozdział mam nadzieje że sie spodoba, liczę na komentarze. W razie jakichś pytań to jest mój ask: http://ask.fm/calyczasjestem
Do następnego, mam dzieje że będzie szybko xx

3 komentarze:

  1. Szuper rozdział siostrzyczko jak zawsze, Powaliło mnie pytanie "Jesteś gejem ?' Co ci tam w główce siedzi ? Oj Sandra, Sandra. Czekam na następny :D i weny życzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się, treść wciąga, wszystko jak najbardziej na plus. tylko zrób coś z czcionką, bo się ciężko czyta na tym tle. czekam na kolejne rozdziały!

    OdpowiedzUsuń